Interwencja w postaci instalacji dźwiękowo-świetlnej, zrealizowana 19 listopada 2022 r. w Szybie Krystyna jest prywatną inicjatywą czterech bytomian, architektów Medusa Group.

Metaforyczny przekaz w formie bijącego serca Krystyny symbolizuje tlące się życie budynku. Jest to preludium do projektu, ma na celu zainteresowanie i zainicjowanie dalszych działań w szerokim kręgu osób, którym zależy na przetrwaniu i rewitalizacji obiektu.

Projekt jest hipotetycznym scenariuszem wykorzystania Szybu Krystyna w przyszłości. Adaptacja nagiego, stalowego szkieletu, który pełni rolę głównej, właściwej konstrukcji nośnej jest prowokacyjną formą projektu. Idea rozbiórki ceglanych ścian osłonowych to dopełnienie wieloletniego procesu rabowania budynku i samoczynnej degradacji wynikającej z warunków atmosferycznych. Wertykalny ogród jest parafrazą zwycięstwa natury nad Szybem Krystyna, która przejmuje go wraz z otaczającym terenem, pokrywając je zielenią, skłaniając do refleksji nad przyszłością…

Jan Wichrowski, Michał Sokołowski, Rafał Dziedzic, Przemo Łukasik.

Jej Wysokość Krystyna

Ikoniczna postać w skali Bytomia.
Pięćdziesięciosiedmiometrowy szyb, od nieomal stu lat dostojnie zaglądający zza węgłów pierzei ulic w zakamarki Bytomia. Miasta naznaczonego bliznami swej przemysłowej historii, niegdyś słynącego z czarnego złota, dziś walczącego z czarnym scenariuszem ginących na naszych oczach, ikonicznych obiektów postindustrialnych.

Szyb Krystyna to ważna i nieodzowna część składowa portretu miasta, jego i mieszkających w nim ludzi naznaczonych genotypem tożsamości i dziedzictwa tego miejsca. Dlatego kolejny raz podnosimy alert, tym razem w rytmie zanikającego pulsu serca. Serca, którym w latach świetności dla Kopalni Szombierki była największa maszyna wyciągowa w Europie. Serca kopalni, prężnie i bez ustanku, szychta za szychtą transportującego górników, jak hemoglobina tlen do krwioobiegu podziemnych chodników. Tętniąca życiem, rozświetlona i dająca znać o swym istnieniu pulsującymi dźwiękami sygnałów kursującej wyciągowej szoli.

Dziś pogrążona w mroku, milcząco i niecierpliwe wołająca o przetrwanie.

Wertykalny ogród

Ta sama i emblematyczna. W formie górniczego pyrlika, lecz ubrana w inną suknię. Krystyna jako wertykalny, zielony ogród, pozbawiona swej ceglanej kreacji, pod którą kryła swój majestatyczny stalowy szkielet. Okryta przeźroczystym woalem i zielenią, zmieniającą swój obraz barw wraz z porami roku. Mogąca otworzyć swe wnętrze dla kolejnych pokoleń, przed każdym kto zechce czerpać radość z widoku na panoramę zmieniającego się miasta i regionu. Mająca potencjał, aby być zaczątkiem rewitalizacji obszernego, pokopalnianego terenu. Być olbrzymią szansą dla Bytomia, na rozwój oraz być może stworzenie niezwykle atrakcyjnej nowej części miasta.

Być może niepoprawnie optymistyczna, lecz niepozbawiona świadomej diagnozy w zderzeniu z ogromem problematyki przemian społeczno-ekonomicznych miasta. To nasza własna, refleksyjna i alegoryczna opowieść o scenariuszu możliwości jakie daje potencjał drzemiący w tym wyjątkowym obiekcie.

Tryptyk

Wołanie o pomoc dla Szybu Krystyna, to po latach przerwy kolejna nasza odsłona możliwej adaptacji tego obiektu. Dołączył on do inicjatyw powiązanych z Wieżą Ciśnień i Elektrociepłownią Szombierki. To nasz osobisty tryptyk. Tryptyk powinności i próby dania szansy obiektom wyjątkowym, w skali Bytomia, Śląska. Aby ikony regionu nie przetrwały wyłącznie na starych pocztówkach, by nie stały się jedynie powidokami naszej pamięci.

Z nadzieją na kolejne szychty a nie fajrant.

SOS!

Wieża Ciśnień